środa, 28 września 2011

ראש השנה






Z okazji przypadającego dzisiaj Nowego 5773 Roku (Rosh Hashanah) chciałbym złożyć wszystkim odwiedzającym tego bloga aby ten nadchodzący rok był dla Was rokiem szczęścia, radości i uśmiechu, by spełniły się Wasze sny, marzenia i życzenia oraz by w tym roku spotykały Was same dobre rzeczy. Jednym słowem - שנה טובה (shana tova czyli dobrego Nowego Roku!).


W ten dzień należy obowiązkowo spożyć jabłka maczane w miodzie (symbolizujące pomyślność w nadchodzącym roku), granaty (będące symbolem płodności), daktyle, szpinak i pora. Ponadto wszelkiego rodzaju słodycze, okrągłą słodką chałkę, słodkie owoce, rybę w galarecie, pieczonego koguta oraz młodą owieczkę. Smacznego! 
Nie zapomnijcie też o wysłuchaniu dźwięków sofaru (za Wikipedią, instrument dęty o charakterze liturgicznym wykonany z rogu koszernego zwierzęcia).

środa, 21 września 2011

Betlejem cz. I




Jakiś czas temu wybrałem się do Betlejem (heb. בית לחם Bêṯ Leḥem; czyli "dom chleba";  arab. بيت لحم Bajt Lahm; czyli "dom mięsa"). Jest to małe, ok. 25 tyś. arabskie miasteczko zamieszkałe głównie przez Palestyńczyków (zarówno Muzułmanów, jak i Chrześcijan). Leży ono niecałe 10 km od Jerozolimy jednak aby się tam dostać należy przejść przez ... graniczny checkpoint ze względu na  Mur oddzielający obydwa miasta.

W porównaniu z Jerozolimą Betlejem wydaje się być cichsze, milsze, ładniejsze i ... zdecydowanie czyściejsze (!).  






Oczywiście największą atrakcją Betlejem (patrz mozaika na pierwszym zdjęciu ;) ) jest Bazylika Narodzenia, gdzie zgodnie z tradycją narodził się Jezus z Nazaretu*. W podziemiu Bazyliki znajduje się kaplica, na posadzce której złotą gwiazdą zaznaczono miejsce narodzenia Jezusa. Muszę tutaj podkreślić, że w Betlejem znajduje się kilka kościołów różnych wyznań chrześcijańskich (i nie tylko) i w prawie każdym można znaleźć kaplicę narodzenia ...







Muszę powiedzieć, że nawet całorocznie wiszące (i świecące!) ozdoby bożonarodzeniowe nie są w stanie przywołać ducha świąt w 35 stopniowym upale. Obiecuję zatem wybrać się tam ponownie w grudniu.


* zgodnie z Biblią z Betlejem pochodzi również Dawid pierwszy król Izraela.

sobota, 13 sierpnia 2011

Mur






Niedawno na własne oczy moglem zobaczyć jak wygląda mur oddzielający Izrael od Zachodniego Brzegu. Oficjalnie postawiony w ramach walki z terroryzmem oddziela on dwa zwaśnione ze sobą narody roszczące sobie prawa do tego samego kawałka pustyni (czyt. Ziemi Obiecanej). Widząc tą budowlę przypomniały mi się słowa z "Medalionów" Zofii Nałkowskiej - ludzie ludziom zgotowali ten los i uświadomiłem sobie, że słyszę przewrotny chichot historii. Autorka użyła tych słów na opisanie faszystowskich zbrodni w okresie II wojny światowej, a teraz Ci którzy przeżyli niemieckie obozy koncentracyjne oraz ich potomkowie zachowują się w sposób niewiele odbiegający od ich niedawnych prześladowców ... a o pokoju przypomina tutaj jedynie biały gołąb w kamizelce kuloodpornej ...

Międzynarodowa opinia publiczna jest zgodna co do faktu, że mur jest nielegalny - w 2004 Zgromadzenie Ogólne ONZ, powołując się na decyzję Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości o nielegalności muru, przyjęło rezolucję potępiającą jego budowę. Przeciwko rezolucji głosowało sześć państw: Izrael, USA, Australia, Palau, Mikronezja i Wyspy Marshalla. Mimo wyroku Trybunału oraz powyższej rezolucji władze Izraela nadal prowadzą budowę kolejnych odcinków muru przy niemal całkowitym (84% w 2004) poparciu izraelskiego społeczeństwa.


Mur to betonowa ściana o wysokości 8m i docelowej długości 760km, miejscami (gdy izraelskie służby bezpieczeństwa uznają, że nie ma bezpośredniego zagrożenia) przechodząca w podwójne ogrodzenie z drutu kolczatego. Jest ulubionym miejscem twórczości zarówno palestyńskich jak i izraelskich artystów.  Na murze można znaleźć rysunki Bansky'ego (który nazwał mur "the ultimate activity holiday destination for graffiti writers") czy cytaty z The Wall zespołu Pink Floyd. 













wtorek, 2 sierpnia 2011

Jaffa


Kilkanaście dni temu byłem na spotkaniu ze znajomymi, gdzie popijając sangrię i objadając się lodami oglądaliśmy bardzo interesujący film produkcji izraelskiej z 2009 roku pod tytułem "Jaffa". Otwierająca ten film scena, prawie identyczna z tą na powyższym zdjęciu, natchnęła mnie do udania się do tego miasta. 

Jaffa to jedno z najstarszych portowych miast świata. Początki osadnictwa w tym rejonie datowane są na 7500 lat p.n.e., natomiast najstarsza wzmianka o Jaffie pochodzi ze starożytnego listu egipskiego z 1440 roku p.n.e. Obecnie miasto to jest dzielnicą Tel Awiwu** w dużej mierze zamieszkałą przez Arabów.














* zdjęcie przedstawia XVII wieczny kościół franciszkański pod wezwaniem św. Piotra zgodnie z tradycją zbudowany jest on na miejscu wskrzeszenia Tabity przez św. Piotra.
** oficjalna nazwa miasta brzmi Tel Awiw-Jafa.

sobota, 23 lipca 2011

Kopuła na Skale


Pisałem już o Bazylice Grobu i Ścianie Płaczu zatem dzisiaj czas opisać święte miejsce trzeciej wielkiej monoteistycznej religii czyli Kopułę na Skale* (ang. The Dome of the Rock, arab. مسجد قبة الصخرة‎, Masjid Qubbat As-Sakhrah, hebr. כיפת הסלע‎,  Kipat Hasela). Muzułmanie wierzą, że to właśnie z tego miejsca Mahomet został wzięty do nieba przez Archanioła Gabriela, po wcześniejszej modlitwie z  Abrahamem, Mojżeszem i Jezusem. 
Kopuła na Skale położona jest na Wzgórzu Świątynnym, gdzie również znajduje się Meczet Al-Aksa* czyli trzeci, po Mekce i Medynie, najważniejszy dla Muzułmanów meczet świata (zgodnie z tradycją to właśnie do tego miejsca przybył Mahomet na swoim niebiańskim wierzchowcu Al-Buraqu). Wzgórze świątynne jest ważnym miejscem kultu również dla Żydów i Chrześcijan. Ci pierwsi twierdzą, że na wzgórzu tym zbudowana była Świątynia Salomona, w której złożona była Arka Przymierza, natomiast ci drudzy wierzą, że to właśnie w tym miejscu Abraham ofiarował swojego syna Izaaka. 
Obecnie Wzgórze Świątynne jest w całości w rękach muzułmańskich i dostęp do niego jest bardzo utrudniony m.in. zabronione jest prowadzenie wykopalisk archeologicznych w tym miejscu a ruch turystyczny ogranicza się do kilku godzin dziennie. Jest to miejsce wielu konfliktów na tle religijnym i politycznym - to tutaj rozpoczęła się tzw. Druga Intifada czyli trwające prawie dwa lata zbrojne powstanie Palestyńczyków przeciwko Państwu Izrael.












* niestety tylko Muzułmanie mogą wejść do środka stąd brak zdjęć z wnętrza :(

poniedziałek, 4 lipca 2011

Kajaki 2011






Rok 2011 jest dla mnie rokiem wielu zmian - kraju, szefa, kręgu kulturowego ... Większość tych zmian to zdecydowanie zmiany na lepsze, jednak są wśród nich i te na gorsze :( Do tych drugich  należy niemożność uczestnictwa w tegorocznych Kajakach :(, w których to brałem udział przez ostatnie sześć lat mojego życia! 
Dzisiejszy wpis dedykuję wszystkim uczestnikom Kajaków 2011, które właśnie dobiegły końca, którzy pomimo deszczu, chłodu i odmrożonych dłoni* dzielnie wiosłowali. 
W ramach duchowej łączności z tegorocznymi kajakarzami udałem się na plażę w Tel-Awiwie, gdzie podziwiając zachód (oraz wschód :D) słońca, wspominałem finał Kajaków 2009 czyli spływu Łupawą zakończonego lądowaniem na plaży w Rowach ..... :)


*   na szczęście Służby Meteo od zbierania sopli z namiotów nie były potrzebne .... :P
** na zdjęciu kajak (rzeźbiony ręką miłościwie nam panującej Komandor Borówki-Świetlik :D) wożony przeze mnie po trzech kontynentach oraz muszelki zebrane ręką autora w środku nocy na plaży w Tel-Awiwie

piątek, 17 czerwca 2011

سلوان



Myślę, że tytuł tego posta jest wystarczającym wyjaśnieniem o czym dzisiaj będę pisał ;) jednak dla nieznających arabskiego podpowiem, że dzisiejszy wpis będzie poświęcony wiosce Silwan (a powyższy tytuł to oczywiście arabska nazwa tego miejsca). 
Silwan to arabska wioska licząca około 50 tyś. mieszkańców (wiem, że w Polsce, a szczególnie na północy, to byłoby duże miasto!) położona we Wschodniej Jerozolimie tuż u podnóża Wzgórza Świątynnego (na lewo od Bramy Gnojnej). Jest to wyjątkowe miejsce, nie tylko ze względu na bliskość Starego Miasta czy wykute w skale groby, na których wybudowane zostały domy (patrz zdjęcia), ale głównie dlatego, iż uważa się, że to właśnie tu położone było starożytne Miasto Dawida czyli biblijne Jeruzalem. To tutaj miał znajdować się Pałac Króla Dawida i to tu właśnie miała się zacząć historia Państwa Żydowskiego. 
Jak dotąd Pałacu nie znaleziono, a odkryte pozostałości różnych budynków datowane są od X w. p.n.e. aż do czasów Imperium Osmańskiego ... i jak powiedział jeden z kopiących tam archeologów: "Here, you cannot be sure what you found. This wall could be a part of a Roman stable, Byzantine house or outer wall of the City of David".

Nietrudno sobie wyobrazić, że wielu Żydom nie podoba się fakt, iż to "najważniejsze dla ich tożsamości" miejsce jest obecnie zamieszkane przez Arabów. Z tego, powodu wiele organizacji prowadzonych przez żydowskich osadników próbuje, w nie zawsze zgodny z prawem sposób, osiedlić się tutaj by "przywrócić żydowskość" tego miejsca (charakterystyczną cechą domów osadników jest budka uzbrojonego po zęby strażnika i tysiące izraelskich flag dookoła). Dodatkowo w Silwanie prowadzone są cały czas wykopaliska archeologiczne, finansowane przez osadników i mające na celu udowodnić żydowskie prawa do tego miejsca, a władze miasta ignorują tą część Jerozolimy i poza wywózką śmieci nie zapewniają żadnych innych usług (na próżno szukać tutaj poczty, szkoły czy placu zabaw). 
Cóż, Jerozolima to nie tylko Wzgórze Świątynne, Via Dolorosa czy Ściana Płaczu ......