Banias (Paneas; بانياس الحولة; בניאס) to stanowisko archeologiczne starożytnego miasta Cezarei Filipowej. Pierwsze osadnictwo w tym miejscu datowane jest na czasy Aleksandra Macedońskiego (356-323 p.n.e.). Dynastia Ptolemeuszy zbudowała w tym miejscu świątynie poświęconą greckiemu bogu Panowi (stąd Paneas). W czasach rzymskich Herod Wielki (72-2 p.n.e.) wzniósł tutaj świątynię na cześć cesarza Oktawiana Augusta (63-14 p.n.e.), a Filip Tetrarcha (24 p.n.e. - 34 n.e.) unowocześnił i rozbudował Paneas (to właśnie po Filipie Tetrarsze oraz Tyberiuszu Cezarze Auguście miasto to zostało zapamiętane jako Cezarea Filipowa).
Będąc młodym doktorem ...... :)
piątek, 4 maja 2012
piątek, 20 kwietnia 2012
Hermon Stream (Banias)
Niedawno wybrałem się na wycieczkę na północ Izraela, na Wzgórza Golan. Region ten ze względu na przebogatą historię (pierwsze osadnictwo w tym regionie datuje się na okres górnego Paleolitu czyli od ok. 40 tys. do ok. 14 tys. lat p.n.e.) i ciekawe położenie geograficzne (granica izraelsko-syryjsko-libańska) jest pełen różnego rodzaju atrakcji, że wspomnę tylko o Rujm el-Hiri (krąg skalny nazywany izraelskim Stonehenge), Um el Kanatir (niesamowite ruiny Żydowskiego miasta z czasów rzymskich), Nimrod Fortress (potężny zamek zbudowany przez wnuka Saladyna w celu obrony Damaszku przed Szóstą Krucjatą z 1228 roku), Hamat Gader (nazwę można dosłownie przetłumaczyć jako "gorące źródła" i nietrudno się domyślić, że pochodzi ona od źródeł mineralnych o temperaturze do 50 st. położonych w okolicy tego kurortu), Góra Hermon (najwyższy szczyt pasma górskiego Antylibanu o wysokości 2814 m n.p.m., znajduje się tutaj jedyny w Izraelu ośrodek sportów zimowych z trasami narciarskimi i torami saneczkowymi) czy liczne strumienie spływające z gór i zasilające Rzekę Jordan.
Dzisiaj właśnie o jednym z takich strumieni. Strumień Hermon, bo o nim mowa, znany jest szerzej pod nazwą Strumień Banias lub po prostu Banias. Jego najsłynniejszą i niewątpliwie najpopularniejszą atrakcją jest Wodospad Banias (pierwsze zdjęcie).
poniedziałek, 2 kwietnia 2012
Dyplom
Jego Magnificencja Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego udzielił mi zgody na odebranie dyplomu otrzymania stopnia doktora bez uczestnictwa w uroczystej promocji doktorskiej. Z tej okazji przedstawiam pełny tekst przysięgi doktorskiej jaką powinienem był złożyć oraz zdjęcie dyplomu :)
Examinibus, Doctorandae et doctorandi clarissimi, quae ad eorum, qui in studiis humanitatis et naturalibus Doctoris nomen et honores consequi student, doctrinam explorandam lege constituta sunt, cum laude superatis, nos adiistis, ut vos eo honore, quem appetiistis, in hoc sollemni consessu ornaremus. Sed prius fides est danda vos tales semper futuros quales vos esse iubebit dignitas, quam obtinebitis, et vos fore speramus. Spondebitis igitur:
Primum vos huius Universitatis, in qua summum in scientia gradum ascenderitis, piam perpetuo memoriam habituros, eiusque res ac rationes, quoad poteritis, adiuturos; Deinde – honorem eum, quem in vos conlaturi sumus, integrum incolumemque servaturos, neque unquam pravis moribus aut vitae infamia commaculaturos; Postremo – studia humanitatis et naturalia impigro labore culturos et provecturos non sordidi lucri causa nec ad vanam captandam gloriam, sed quo magis veritas propagetur et lux eius, qua salus humani generis continetur, clarius effulgeat.
Spondeo ac polliceor!
piątek, 23 marca 2012
Morze Martwe
Dwa tygodnie temu wybrałem się do najniższego* miejsca na Ziemi czyli nad Morze Martwe (arab. البحر الميت; hebr. יָם הַמֶּלַח). Jego hebrajska nazwa to Morze Słone, gdyż średnie zasolenie to ok. 33.7%**, co daje czwarte miejsce na Ziemi pod względem największego zasolenia. Jedyna stała rzeka wpadająca do Morza Martwego to Jordan.
Ogromne pokłady błota bogatego w minerały uczyniły basen Morza Martwego jednym z pierwszych znanych ludzkości kurortów (mniej więcej od czasów Heroda Wielkiego czyli ok. 75 r. p.n.e.). To między innym stąd pochodziły balsamy do mumifikacji egipskich faraonów. Dzisiaj przyjeżdżają tutaj nie tylko ludzie pragnący skorzystać z leczniczych właściwości Morza Martwego, ale przede wszystkim turyści, dla których jest to obowiązkowy punkt pobytu na Bliskim Wschodzie.
Te skalne okruchy na piasku to kawałki rożnych minerałów (głównie chlorki wapnia, potasu, magnezu i sodu, ale również siarczany i bromki) wielkości kilku-kilkunastu centymetrów wyrzucone na brzeg przez fale.
Jako, że niedawno zakończyła się (przynajmniej mam taką nadzieję) "pora deszczowa"*** udaliśmy się na wycieczkę w górę jednego z nich, brodząc boso w jego korycie****.
* powierzchnia Morza jest na poziomie 423 m pod poziomem morza, co czyni to miejsce najniższym (na lądzie) miejscem na Ziemi
** dzięki temu zasoleniu można swobodnie unosić się na powierzchni bez możliwości utonięcia, niestety wysokie zasolenie skutecznie uniemożliwia normalne pływanie :(
*** i do grudnia nie spadnie ani kropla deszczu ;)
**** podpowiem, że woda w tym strumieniu słodka nie była! :P
sobota, 10 marca 2012
Jerusalem Light Rail
O komunikacji w Izraelu pisałem na tym blogu wcześniej dzisiaj napiszę o nowym jej rodzaju, który od niedawna jest dostępny w Jerozolimie.
Budowa jerozolimskiego tramwaju (Jerusalem Light Rail) trwała od 2002 roku i oficjalnie została zakończona w roku 2010, co jak na 13.9km odcinek z 23 przystankami nie wydaje się być budową wyjątkowo szybką, ale ekspertem nie jestem ...
Pierwsi pasażerowie zostali wpuszczeni do wagonów dopiero 19 sierpnia 2011 roku (po ponad półrocznej fazie testowania - puste wagony jeździły w tą i z powrotem w ... niewiadomym celu), a i to tylko w ramach ograniczonej funkcjonalności,* gdzie kilkunastominutowe spadki napięcia w sieci zasilającej czy 20min postoje na przystankach to była norma.** Na szczęście udało się pokonać/ominąć/obejść wszystkie problemy (np. problem sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniach powodujący ogromne opóźnienia) i obecnie podróż tramwajem od pierwszej do ostatniej stacji to tylko 42min, niestety nie jest już darmowa*** :(
Osobiście często biorę przykład z "tubylców" i ... idę pieszo wzdłuż tramwajowych torów ... ;)
* na szczęście całkowicie za darmo
** tak się złożyło, że akurat w dniu uruchomienia tramwaju Basia i Łukasz wizytowali mnie w Ziemi Świętej nasza przejażdżka trwała ponad godzinę a było to niecałe 7km!
*** ma to ten plus, że teraz da się czasami do tego tramwaju wejść i nie trzeba się na siłę wpychać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)